O emeryturach i nie tylko

Drukuj

Pierwsze rundy batalii o nieuchronne zmiany w systemie emerytalnym mamy – chciałoby się powiedzieć: wreszcie! – za sobą. Wreszcie, po pierwsze, dlatego, że trzeba to było zrobić już wiele lat wcześniej. I wreszcie, bo strumień demagogii, płynący od związkowców i wielu opozycyjnych polityków, a także medialnych brukowców był ponad zwykłą miarę.

Zacznijmy od propozycji referendum. Odpowiedź była i powinna być negatywna, bo nasz system, to demokracja  p r z e d s t a w i c i e l s k a,  a nie dyskusja na agorze, gdzie zbierali się wszyscy obywatele Aten, czy innego greckiego państwa-miasta. Nasi przedstawiciele powinni podejmować także decyzje niepopularne, choć potrzebne. I tego od nich nadal oczekuję.

Dalej, jeśli ktoś upiera się przy referendum, to powinno ono zadawać realistyczne pytania. Np. czy chcesz przechodzić nadal na emeryturę tak, jak obecnie (po skończeniu 60. czy 65. roku życia), i otrzymywać emeryturę w wysokości  z n a c z n i e  niższej niż obecnie w proporcji do ostatniej płacy. I to proporcja ta, będzie niższa za 10 lat, a jeszcze niższa za 20. Specjalne pytanie powinno być sformułowane wobec kobiet, dla których te proporcje, to będzie ok. 20%, a później nawet 15% i mniej.

Kobiety pracują krócej, a żyją dłużej. Już dziś jest to średnio 81 lat i nadal rośnie. Kobieta przechodząca dziś na emeryturę, pozostanie, więc, na niej minimum 21 lat, przepracowawszy średnio 35 lat? Jaką składkę emerytalną musiałaby płacić miesięcznie kobieta, by uzbierać z własnych składek swoją emeryturę rzędu połowy płacy? Taka składka musiałaby wynosić ok. 30% płacy! Czyli kolejne pytanie dotyczyć musiałoby zgody na wyższą składkę emerytalną.

http://www.flickr.com/photos/olgierd/4742637971/sizes/m/in/photostream/
by Olgierd Pstrykotwórca

Nonsensowne są też „przywileje” zaproponowane przez PSL, bo oznaczają możliwość otrzymywania emerytury wcześniej, choć po wypracowaniu ze składek tzw. emerytury minimalnej. Byłoby to bardzo niewielka suma, wystarczająca na przysłowiową owsiankę na wodzie. W dodatku emerytura po osiągnięciu wieku 67 lat też byłaby znacznie mniejsza, gdyż zmniejszyłaby zgromadzone pieniądze z wcześniej wpłacanych składek o sumę wykorzystaną w wyniku wcześniejszego przejścia na emeryturę.

Wielu cwaniaczków politycznych, ze związkowcami w pierwszej kolejności, kombinuje w następujący sposób: „Utrąćmy rygory zmian emerytalnych teraz (i zyskajmy popularność), to później ‘wystrajkujemy’ wyższe emerytury na fali oburzenia, że są one skandalicznie niskie”. Tylko od kogo mieliby wystrajkować owe emerytury? Czasy rozdawnictwa socjalnego przez okładanie jeszcze pracujących coraz wyższymi podatkami kończą się w całym świecie zachodnim.

Ci nieliczni młodzi, gdyby ich chcieć obłożyć wyższymi podatkami na rzecz przechodzących na emeryturę, zastrajkują na swój sposób. To znaczy po prostu wyjadą do krajów, gdzie podatki są niższe, a płace wyższe (bo i wydajność wyższa). A przyjmą ich z otwartymi rękami, bo deficyt młodych wykształconych Europejczyków będzie pogłębiać się wszędzie z każdym rokiem.

Zresztą, ci pracujący w średnim wieku i starsi też dostaliby finansowo po skórze. I w wyniku wyższych podatków, i niższych emerytur, bo będzie mniej osób płacących składki. Nie wystarczy krzyczeć: „Precz z pracą aż po grób!” (kłamliwe hasło związkowców i tytuł z „Naszego Dziennika”). Trzeba jeszcze myśleć, co jest możliwe, a co nie. I skrupulatnie obliczać każdy wariant tego możliwego. Trzeba, więc, także elementarnej odpowiedzialności.

Czytaj również
  • pawel-l

    Mógłby pan wytłumaczyć ten fenomen, że długość życia w Polsce jest ok. 10 lat krótsza niż w krajach zachodnich, a pracować mamy tak samo długo ?

    I drugi fenomen, że średnia emerytura w krajach zachodnich wynosi powyżej 70%, a u nas będzie w okolicach 30 nawet po podniesieniu wieku do 67r ?

    No i jeszcze trzeci fenomen dlaczego nie dotyczą nas prawa nabyte (tak jak funkcjonariuszy PRL i IIIRP) tylko w dowolnej chwili zmieniane są zasady ?

    Czy jeśli wybierani przedstawiciele są ciągle do d… to czyż nie należy zmienić system polityczny ?

  • marcinach

    Panie Pawle przecież odpowiedź jest prosta: władza może wszystko, ale uważa na to co powiedzą słupki, ale poza tym może. Pan profesor ma rację. Zrobiono to za późno i nie tak. Koszty pracy są olbrzymie jak na taki kraj, podatki za wysokie… a emerytury? I tu pojawia się problem, bo mamy najmłodszych emerytów i najzdrowszych rencistów w Europie. Zły system, bardzo zly. Bo przymusowy. Że co? Że inni też podobny mają? No to co z tego. To, że ktoś się truje etanolem to nie znaczy, że my też musimy. Na szczęście pieniądze się w końcu skończą naszym ukochanym socjalistom, o przepraszam, urzednikom. Wtedy to zacznie się bal..